Yanosik

Wyścig zbrojeń w wojnie z mandatami drogowymi trwa w najlepsze. Stawką jest swobodne poruszanie się po drogach. Odkąd policja i fotoradary dostali „plany sprzedażowe” odtąd idzie o kasę, a nie o bezpieczeństwo. Najpotężniejszym orężem w rękach kierowców jest CB radio. Jednak ze względu na niszowość i specyficzny charakter, większość kierowców jeździ bez radia. W erze smartfonów mamy nową broń. Yanosika!

Jest to właściwie idea CB radia przeniesiona na smartfony w postaci aplikacji wzbogaconej o nawigację. Yanosik tworzy społeczność kierowców na drodze. Każdy kto jest zalogowany może ostrzegać innych przed policją, patrolami stacjonarnymi i mobilnymi, oraz o utrudnieniach w ruchu typu wypadki.

Aplikacja jest darmowa. Dostępna na Androida, iPhona, Windowsa i BlackBerry. Twórcy oferują tez oddzielne urządzenie tylko do obsługi Yanosika, ale wygląda to jak pilot do garażu. Parę przycisków, bez wyświetlacza. Po co to komu, skoro jest darmowa aplikacja?

O ile CB radio to dodatkowy zakup, o tyle smartfona ma prawie każdy. I wreszcie jazda z Yanosikiem robi się całkiem komfortowa. Aplikacja informuje na bieżąco o sytuacji w najbliższej okolicy. Można więc podróżować bezstresowo. Oczywiście wymagane jest połączenie z internetem, co za tym idzie wjeżdżając na zadupie, gdzie nie ma nawet zasięgu GPRS stajemy się na powrót ślepi, głusi i zewsząd narażeni na spotkania z policją na dorobku. Zdarzają się też zadupia, gdzie zasięg dociera, ale nie docierają ludzie, więc nie ma kto ostrzegać przed niebezpieczeństwem. Czyli z tego czy innego powodu zadupia lepiej omijać szerokim łukiem. Nie jest to wprawdzie regułą. Jakiś czas temu w na wiosce zabitej dechami, niedaleko Kraśnika, z dala od dróg krajowych Yanosik ostrzegł mnie przed policją i rzeczywiście stali.

Na szczęście białych plam na mapie zasięgu internetu jest coraz mniej i prawie wszędzie można policji śmiać się w twarz. Albo raczej w radar.

Zdarza się niestety Yanosikowi gubić połączenie nawet jeśli jest w zasięgu. Rzadko, ale jednak. Największa bolączka tego systemu. Nie wiadomo od czego zależy; od połączenia, czy od telefonu. Pomaga tylko restart aplikacji. Strasznie irytująca sprawa. Szczególnie, że podczas jazdy kierowca zazwyczaj nie ma trzeciej ręki, którą mógłby manipulować w telefonie. Twórcy ponoć w pocie czoła pracują nad wyeliminowaniem tego błędu. Miejmy nadzieję, że szybko coś wypracują. Mimo wszystko Yanosik to nieoceniona pomoc w podróży.

Yanosik to również prężnie działający portal, skupiający społeczność, organizujący spotkania informacyjne i inne atrakcje. Można popatrzeć pod adresem yanosik.pl. Ja używam Yanosika na drodze i portal mi nie potrzebny, ale może kogoś zainteresuje.