Dzisiaj przedstawiam twórczość innych (mam nadzieję, że nikt mnie nie pozwie). Chociaż nie wiem czy kiedykolwiek wcześniej przedstawiałem swoją. Mówienie o twórczości w fotografii jest trochę naciągane. Fotograf przecież przekazuje, to co już jest, nic nie tworzy.

Jak by nie było sztuka ulicy jest wszędzie. O dziwo, jest też traktowana jak powietrze. Nikt na nią nie zwraca uwagi.

Większość przedstawionych tu zdjęć pochodzi z Lublina.

Na początku „Tektura” – Przestrzeń inicjatyw Twórczych, ul. Wieniawska 15a.
Potem ściana z graffiti przy skwerku na ul. Hempla – projekt prawdopodobnie związany z Europejską Fundacją Kultury Miejskiej.
I na końcu „Podwórko Sztuki” ul. Narutowicza 32.

Spacer z Czechowiczem i psa Maxa zrobiłem gdzieś po drodze.

Dwa ostatnie zdjęcia; „Japa dupa cipa pacha” z Kazimierza Dolnego i pająki z Nałęczowa.

Jeśli komuś spodoba się to co tu zobaczył, to na pewno będzie też zadowolony niczym zając na polu kapusty po obejrzeniu Exit Through the Gift Shop, czyli „Wyjście przez sklep z pamiątkami”. Ja byłem. Ciekawy i intrygujący film. Szczególnie postać o pseudonimie Banksy. Polecam.