Jak zacząć weekendPromocja jedynego słusznego lifestylu faceta w średnim wieku. Kwintesencja zdrowego trybu życia całkiem niechcący skondensowana w minutowym klipie reklamowym piwa Lech.

Masz dom, rodzinę, auto. Starasz się na to wszystko zapracować, raczej dobrze wyglądasz, raczej jesteś przeciętnym obywatelem. I wszystko było by w porządku, gdyby w piątek wieczór instynkt nie nakazywał ci zrobienia czegoś na przekór tej bezsensownej rutynie. Raz na jakiś czas trzeba przegiąć pałę, bo inaczej cała ta wegetacja traci sens.

Czasem organizujesz sobie rozrywki otwarcie, a czasem masz policjanta, nie żonę i żeby nie narobić sobie problemów musisz działać pod przykrywką. Im lepszy undercover tym większa satysfakcja z udanego wieczoru.

Reklama Lecha przedstawia najwspanialsze kłamstwo od jakiego może się zacząć weekend. Dzieci, żony, teściowie uciekajcie z miasta. Hollywoodzki pocałunek na do widzenia i ładujcie się do helikoptera. W tym mieście są jeszcze ludzie, którzy mnie potrzebują. Czyli kumple i dziewczyny po dwudziestce.

I nie dzwoń, skarbie, w niedzielę przed drugą, bo będę leczył kaca. Jin Go Lo Ba!