Generalnie zamysł był taki aby mieć miejsce w sieci, gdzie można publikować swoje zdjęcia. Takie hobby, co zrobić… Założyłem bloga i jak się okazało mam chyba więcej do napisania niż pokazania. Może gdyby nie zima byłoby inaczej. Ale jest jak jest. Więc skoro już do tego doszło, machnę dwa zdania o sobie.

Większość czasu poświęcam bezwzględnemu i nienażartemu molochowi, który w oczach ma logo dolara. Czyli dzięki mojej pracy świat co dzień staje się trochę gorszy. Cóż… większość z Was pewnie robi to samo, więc na pewno mnie rozumiecie. Pisząc tego bloga chcę sprawdzić, czy po ośmiu godzinach pracy jestem w stanie coś jeszcze z siebie wykrzesać, bo jeśli tak to lepiej teraz zanim całkiem zramoleje.

Mieszkam w Lublinie, pochodzę z Poniatowej, niedługo dobiję do trzydziestki i to chyba tyle.

Paweł Bieliński
Lublin 2011